(Strona główna.)


Allegro 2.


Pomiędzy gwiazdkami jest spór, który ja – czyli Kaziuk von Märchendorf – prowadziłem na allegro.

[To jest wierna kopia tego co zapisane jest na allegro.]

[No i oczywiście na allegro nie ma już żadnych sporów. Na allegro teraz są dyskusje.]

Ten spór był prowadzony przeze mnie specjalnie tak aby pokazać jakim krętackim i szujowatym jarmarkiem jest allegro.


*******************************************************************************


Dyskusja z anton-august

10 kwietnia 2018 06:05

Powód otwarcia dyskusji: otrzymałem zamówienie niezgodne z opisem.


Ja:

Każda szanująca się księgarnia albo antykwariat wysyła książki i komiksy w takich specjalnych kartonikach z wypustami (moje 1 zdjęcie). Te wypusty są po to, że jak przesyłka zostanie uderzona to obtłukują się wypusty, a zawartość jest bezpieczna. Ale to nie znaczy, że tylko takie opakowanie chroni komiksy przed obtłuczeniem. Wystarczy obłożyć komiksy sztywnymi tekturami wystającymi znacznie poza rogi komiksów, i unieruchomić komiksy tak żeby nie mogły się przesunąć.
A to jest treść maila jaki wysłałem do tego sprzedającego:
"Proszę zabezpieczyć komiksy sztywnymi tekturami wystającymi znacznie poza rogi komiksów. Bo bez tego pewnie przyjdą z poobijanymi rogami."
Na drugim moim zdjęciu pokazałem w jaki sposób te komiksy zostały wysłane. Czyli zostały zawinięte w gazetę i włożone w jakąś teczkę o sztywności papieru toaletowego. W rezultacie przyszły w stanie jaki pokazałem na zdjęciu 3 i 4.
A teraz do rzeczy:
Odeślę te komiksy z powrotem zapakowane w taki sposób w jaki były. Zwrot pieniędzy poproszę na to konto:
************************


On:

Komiksy zapakowane byly w papier, wlozone w kartonowa teczke (ktora trudno zakwalifikowac jako papier toaletowy chyba ze ktos naprawde sie uprze) i teczka zostala zapakowana ponownie w papier pakowy. Opis komiksow byl precyzyjny i dodatkowo zamieszczone foto. Reklamujacy wypowiada sie dwuznacznie. Podnosi ze otrzymal zamowienie nie zgodne z opisem nie wskazujac zadnych niescislosci a jednoczesnie opisuje i zalacza foto z uszkodzeniem przesylki w trakcie transportu. Nalezalo zapoznac sie na poczcie podczas odbioru przesylki z jej stanem, odpakowac w obecnsci pracownika i zlozyc reklamacie na Poczcie Polskiej ! Ja jako nadawca nie moge odpowiadac powstale po nadaniu przesylki i wyplacac z wlasnych srodkow odszkodowania ....


Ja:

Do allegro:
Z uwagi na to, że ten sprzedający na allegro nie poczuwa się do odpowiedzialności za uszkodzenia (obite rogi, co pokazałem na zdjęciu 3 i 4) powstałe w transporcie tych komiksów, zadam allegro pytanie:
Czy sprzedający na allegro jest zobowiązany do bezpiecznego zapakowania sprzedawanych przedmiotów (adekwatnego do podatności na uszkodzenia tychże przedmiotów) tak żeby nie uległy one uszkodzeniu w transporcie?


Allegro:

W tym przypadku „przejście niebezpieczeństwa” na kupującego następuje z chwilą wydania przesyłki przewoźnikowi co zwalnia sprzedawcę od odpowiedzialności - ponieważ jest on osobą prywatną. Jeśli uszkodzenie przesyłki powstało w transporcie, kupujący może domagać się odszkodowania tylko od przewoźnika. Oczywiście sprzedawca nadal jest odpowiedzialny za stan rzeczy w momencie wydania, ale to kupujący musiałby udowodnić, że uszkodzenie powstało przez wysyłką towaru, jeśli chciałby odszkodowania od sprzedawcy. W tym przypadku kwestia spisania ewentualnego protokołu szkody przez przewoźnika nie ma większego znaczenia dla sprzedawcy. Zgodnie z art. 548 kodeksu cywilnego: § 1. Z chwilą wydania rzeczy sprzedanej przechodzą na kupującego korzyści i ciężary związane z rzeczą oraz niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy. Pojęcie wydania przy sprzedaży połączonej z wysyłką zdefiniowano w art. 544 KC: § 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma być przesłana przez sprzedawcę do miejsca, które nie jest miejscem spełnienia świadczenia, poczytuje się w razie wątpliwości, że wydanie zostało dokonane z chwilą, gdy w celu dostarczenia rzeczy na miejsce przeznaczenia sprzedawca powierzył ją przewoźnikowi trudniącemu się przewozem rzeczy tego rodzaju. W praktyce sprawę będzie można wyjaśnić tylko na drodze prawnej.


Ja:

Do allegro:
W kontekście tego pseudoprawnego bełkotu wypisanego przez allegro, zadam allegro inne pytanie. Ale najpierw krótki wstęp:
Załóżmy, że sprzedałem na allegro kryształowy wazon. Kupujący poprosił mnie o wysyłkę w bezpiecznym opakowaniu – np. karton wymoszczony jakimś miękkimi przedmiotami – tego wazonu. Ale ja zawinąłem tenże wazon w zwykłą gazetę, i tak wysłałem, i oczywiście bez opcji 'ostrożnie'. W rezultacie wazon rozbił się podczas transportu.
I teraz pytanie do allegro:
Kto w tej sytuacji ponosi odpowiedzialność za to, że wazon się rozbił: ja czy przewoźnik?
I nie interesuje mnie pseudoprawny bełkot, tylko odpowiedź: ja albo przewoźnik.


Allegro:

Sprzedający ma odpowiednio zabezpieczyć towar do wysyłki, jednak nie naszą rolą jest ocena, czy dane opakowanie jest wystarczające, czy też nie. Odpowiedzialność Sprzedającego prywatnego kończy się wmomencie przekazania przesyłki przewożnikowi, jeśli zatem paczka została uszkodzona w czasie transportu, wówczas można reklamować taką paczkę u przewoźnika.


Ja:

Do allegro:
To jest cytat z allegro:
"Sprzedający ma odpowiednio zabezpieczyć towar do wysyłki,"
A zatem allegro uważa, że sprzedający ma odpowiednio zabezpieczyć towar do wysyłki. W związku z powyższym zadam allegro kilka pytań:
1. Dlaczego sprzedający ma odpowiednio zabezpieczyć towar do wysyłki?
2. Jakie konsekwencje prawne ponosi sprzedający, który nie zabezpieczy odpowiednio towaru do wysyłki?
3. Jaka ze strony allegro kara spotka sprzedającego, który nie zabezpieczy odpowiednio towaru do wysyłki?


Allegro:

W przypadku Sprzedającego niebędącego przedsiębiorcą kwestia odpowiedzialności za uszkodzenie przesyłki nie jest jednoznaczna. „Przejście niebezpieczeństwa” następujące z chwilą wydania przesyłki przewoźnikowi zwalnia Sprzedającego od odpowiedzialności. Jeśli uszkodzenie przesyłki powstało w transporcie, Kupujący może domagać się odszkodowania tylko od przewoźnika. Oczywiście Sprzedający nadal jest odpowiedzialny za stan rzeczy w momencie wydania, ale to Kupujący musiałby udowodnić, że uszkodzenie powstało przed wysyłką towaru, jeśli chciałby odszkodowania od kontrahenta.


Ja:

Do allegro:
Ten pseudoprawny bełkot nie jest odpowiedzią na moje pytania. Zadam allegro moje ostateczne pytanie:
Jeżeli wyślę kupującemu kryształowy wazon jedynie zawinięty w gazetę (przy czym nawet najgorszy debil wie, że zawinięcie kryształowego wazonu w gazetę nie jest jego odpowiednim zabezpieczeniem), i wazon się rozbije, to kupujący będzie mógł żądać ode mnie zwrotu pieniędzy?
I ostrzegam allegro, jeżeli allegro nie odpowie na moje pytanie TAK (tylko ta odpowiedź mnie interesuje), to wytoczę allegro proces sądowy o odszkodowanie z tytułu utrudniania mi odzyskania pieniędzy od tego sprzedającego na allegro.

Allegro:

W takim wypadku możliwe jest złożenie reklamacji u Przewoźnika. Obowiązujące mnie ustalenia nie pozwalają mi kierować się subiektywną oceną jednej ze Stron transakcji. Decyzje mogę podejmować wyłącznie na podstawie argumentów, których zasadność mogę potwierdzić w oparciu o taki przebieg transakcji jaki widoczny jest w Allegro. Jako pracownicy Serwisu nie posiadamy kompetencji Sądu, który może rozstrzygnąć sprawę na korzyść jednej tylko ze stron. Oznacza to, że w niektórych przypadkach dochodzenie praw przez Użytkowników może odbywać się jedynie na drodze stosownego postępowania przed właściwymi organami państwowymi, którym udzielamy pomocy i udostępniamy potrzebne dla prowadzenia sprawy informacje. Więcej informacji o skierowaniu sprawy na drogę sądową można uzyskać na poniższej stronie: https://www.pozew-cywilny.pl/ Dodam jeszcze, że możliwe jest także złożenie e-pozwu za pomocą poniższej strony: https://sadinternetowy.pl/


Ja:

Do allegro:
Ta krętacka pseudoodpowiedź pokazuje dobitnie jakim krętackim i szujowatym jarmarkiem jest allegro. I ponieważ allegro nie odpowiedziało na moje pytanie TAK, wytoczę allegro proces sądowy o odszkodowanie z tytułu utrudniania mi odzyskania pieniędzy od tego sprzedającego na allegro. I zadam allegro moje pytanie w sądzie.
Ale najpierw zapis tego sporu upublicznię. To po to aby wszyscy dowiedzieli się jak "pomocne" jest allegro w przypadku gdy z powodu rażącego niedbalstwa sprzedającego (lub bezdennej głupoty sprzedającego), kupiony przedmiot został uszkodzony w transporcie.


Ja:

I jeszcze do tego sprzedającego na allegro:
Daję ci 3 dni na deklarację, że zwrócisz mi pieniądze za komiksy i obie przesyłki. Jeżeli tej deklaracji nie otrzymam, to dam ci szansę wykazania w sądzie, że zapakowanie komiksów w sposób jaki zapakowałeś, było adekwatne do stopnia ich podatności na uszkodzenie.


Allegro:

Przykro mi, że wciąż nie udało się rozwiązać problemu. W przypadku skierowania sprawy na drogę sądową udostępnimy wszelkie potrzebne dla prowadzenia sprawy informacje.


Ja:

Do allegro:
Ten powyższy wpis allegro wcale nie świadczy o tym, że w allegro są zatrudnieni debile. Ten powyższy wpis allegro świadczy o tym, że allegro jest krętackim i szujowatym jarmarkiem, któremu się zdaje, że wszyscy kupujący na allegro są debilami, którym można wciskać krętacki i szujowaty kit.
Ale tu rodzą się 2 pytania:
1. Dlaczego ten krętacki i szujowaty jarmarek zwany allegro, notorycznie i na masową skalę rżnie głupa i wciska kupującym ten kretacki i szujowaty kit (co mam udokumentowane)?
2. I tym samym dlaczego notorycznie i na masową skalę ten krętacki i szujowaty jarmarek utrudnia pokrzywdzonym kupującym odzyskanie pieniędzy od wszelkiej umysłowej hołoty sprzedającej na allegro (co mam udokumentowane)?
Wkrótce zapis tego sporu przedstawię mediom ogólnopolskim. Z pewnością któreś zainteresuje się tym jaki wielomilionowy szwindel za tym wszystkim stoi.


Allegro:

Jak już wcześniej wspomnieliśmy w ocenie tej sytuacji nie możemy opierać się na subiektywnej zdaniu jednej ze stron transakcji. Proszę również o wypowiadanie się w sposób kulturalny i nie stosując wyrażeń oraz określeń powszechnie uznawanych za obraźliwe.


Ja:

Kulturalnie to się będzie zwracał do was sędzia. Już niedługo.
I żeby nie było jakichkolwiek wątpliwości co do allegro, zadam allegro jeszcze raz moje pytanie:
Jeżeli sprzedam na allegro kryształowy wazon, i wyślę go kupującemu jedynie zawinięty w gazetę (czym dopuszczę się rażącego niedbalstwa, bo przecież nawet największy debil wie, że zawinięcie kryształowego wazonu w gazetę nie zabezpiecza go przed rozbiciem), i wazon się rozbije w transporcie, to kupujący będzie mógł żądać ode mnie zwrotu pieniędzy?
Jeżeli allegro nie odpowie na moje pytanie TAK, to zadam allegro to pytanie w sądzie. Ale nie tylko, z pewnością prasa ogólnopolska zainteresuje się dlaczego allegro nie chce udzielić oczywistej odpowiedzi na proste pytanie, i jaki szwindel za tym stoi.


Ja:

A na koniec podsumowanie dla czytających ten spór w nieodległej przyszłości (w szczególności dla mediów i prokuratury):
Jak widać krętacki i szujowaty jarmarek nie był łaskaw odpowiedzieć na moje pytanie. Co więcej, krętacki i szujowaty jarmarek w ogóle nie był łaskaw odpowiedzieć na mój poprzedni wpis. I oczywiście, co także widać, ten sprzedający na allegro deklaracji odnośnie zwrotu pieniędzy nie złożył, ani nawet nie raczył odpowiedzieć na mój wpis skierowany do niego. Świadczy to o tym, że krętacki i szujowaty jarmarek swoim bezczelnym rżnięciem głupa skutecznie utrudnił mi odzyskanie pieniędzy. Dlatego już niedługo krętackiemu i szujowatemu jarmarkowi wytoczę proces sądowy o odszkodowanie z tytułu utrudniania mi odzyskania pieniędzy. Ale tu przecież nie chodzi o te kilka złotych. Bo przecież ten krętacki i szujowaty jarmarek bezczelnie rżnie głupa na masową skalę, i tym samym na masową skalę utrudnia pokrzywdzonym kupującym odzyskanie pieniędzy od wszelkiej hołoty umysłowej sprzedającej na tym krętackim i szujowatym jarmarku (oczywiście nie mam na myśli wszystkich sprzedających, a tylko hołotę umysłową). Ale najpierw zapis tego sporu pokażę w mediach. Z pewnością któreś z nich zainteresuje się tym dlaczego ten krętacki i szujowaty jarmarek patologicznie rżnie głupa, i jaki szubrawy ma w tym interes.


Allegro:

Stanowisko Serwisu w tej sprawie zostało przedstawione w toku dyskusji. Sprzedający ma odpowiednio zabezpieczyć towar do wysyłki, jednak nie jest naszą rolą ocena, czy dane opakowanie jest wystarczające, czy też nie. Odpowiedzialność Sprzedającego prywatnego kończy się wraz z przekazaniem przesyłki przewoźnikowi. Jeżeli paczka została uszkodzona w czasie transportu, wówczas można reklamować taką paczkę u przewoźnika. W przypadku skierowania sprawy na drogę sądową udostępnimy wszelkie potrzebne dla prowadzenia sprawy informacje.


Ja:

I oczywiście rżnięcia głupa ciąg dalszy.
I już całkiem na koniec kilka słów do tych którzy chcieliby kupić na tym jarmarku jakiś kryształowy wazon, albo kolekcjonerski komiks, lub cokolwiek innego co jest podatne na uszkodzenia, i trzeba to odpowiednio zabezpieczyć do transportu:
Jeżeli trafisz na sprzedawcę-debila (a to żadna sztuka, bo przecież na tym jarmarku sprzedają całe tabuny debili), i tenże debil nie zabezpieczy odpowiednio kupionego przez Ciebie przedmiotu, i przedmiot się uszkodzi w transporcie z ewidentnej winy tegoż debila, i zażądasz od tegoż debila zwrotu pieniędzy, i debil odmówi, i zwrócisz się do allegro o pomoc w odzyskaniu pieniędzy, to te wyrobniki najęte przez ten krętacki i szujowaty jarmarek tak właśnie Ci "pomogą".


*******************************************************************************


Więcej sporów obnażających ten krętacki i szujowaty jarmarek zwany allegro znajdziesz

tutaj.


Kaziuk von Märchendorf.

E-mail: kaziukvonmaerchendorf@gmail.com

Facebook:Kaziuk von Märchendorf

Kaziuk's

www.kaziuks.com


(23-04-2018)


(Strona główna.)