(Strona główna.)



Allegro.


Między gwiazdkami jest zapis sporu, który ja – czyli Kaziuk von Märchendorf – prowadziłem na allegro.

[To jest wierna kopia tego co jest zapisane na allegro.]

Spór ten prowadziłem specjalnie w taki sposób aby obnażyć allegro.

[Przy czym nie chodzi o oszustów i wszelką hołotę umysłową sprzedającą na allegro (oczywiście nie mam na myśli wszystkich sprzedających na allegro, a tylko oszustów i wszelką hołotę umysłową sprzedającą na allegro), chodzi o samo allegro.]

Każdy kto zamierza kupić coś na allegro, wpierw powinien zapoznać się z treścią tego sporu.


*******************************************************************************


    Kupujący zgłasza: "otrzymałem zamówienie niezgodne z opisem".

    05.02.2017



(ja)

    Do allegro.
    To jest cytat z regulaminu allegro:

    "5.4.Opis Towaru powinien być rzetelny i kompletny oraz nie może wprowadzać w błąd innych Użytkowników,"

    W kontekście powyższego mam pytanie do allegro:

    Czy ten sprzedający na allegro, wystawiając na sprzedaż komiksy takie jak pokazałem na zdjęciu, czyli z oderwanymi i porozrywanymi okładkami, miał OBOWIĄZEK wyszczególnić w opisie aukcji, że komiksy mają poodrywane i porozrywane okładki, lub pokazać to na zdjęciach, czy nie miał takiego obowiązku?

    Interesuje mnie wyłącznie odpowiedŹ TAK lub NIE. Jeżeli nie otrzymam od allegro jednoznacznej odpowiedzi TAK lub NIE, to uznam, że allegro CELOWO utrudnia mi odzyskanie pieniędzy od tego sprzedającego na allegro.



(sprzedający)

    Witam
    Oto treść opisu do mojej aukcji:

    "Komiksy widać na zdjęciach. O szczegóły proszę pisac na maila postaram sie odpowiedziec.

    Komiksy są w różnych stanach ale są kompletne, nic nie brakuje - jest to pierwsze wydanie z tego co sie orientuje."

    Jak widać napisałem żeby o szczegóły pisać na maila - ciężko mi zamiescic zdjęcia 17 komiksów. Napisałem że są w różnych stanach - samo to zdanie sugeruje ze można się zainteresoawac co się kupuje tym bardziej ze towar ma ponad 40 lat. Miałemm szczegółowo obfotografowane komiksy wystarczyło zapytać na maila - NAPISAŁEM ŹEBY O SZCZEGӣY PISAĆ NA MAILA.

    Pozdrawiam i oczywiście nie zgadzam się na zwrot towaru.


(sprzedający)

Aha zapomniałem dodać ze kupujący nie wysłał do mnie ani jednego maila z żadnym zapytaniem.


(allegro)

    Dzień dobry.
    Sprzedający powinien poinformować Kupującego o ewentualnych wadach towaru w opisie oferty.

    W przypadku otrzymania towaru, którego wady zostały ukryte podczas dokonywania zakupów, Kupującemu przysługuje możliwość skorzystania z roszczeń wynikających z tytułu rękojmi. W tym momencie można ubiegać się o obniżenie ceny lub odstąpić od umowy – chyba, że Sprzedający niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad lub wadę usunie. Kupujący ma prawo do reklamacji, a obowiązkiem Sprzedającego jest jej rozpatrzenie i poinformowanie o swojej decyzji, odpowiednio ją argumentując.

    Treść Oferty powinna być rzetelna i kompletna oraz nie może wprowadzał w błąd innych Użytkowników, w szczególności co do właściwości Towaru, takich jak: jego stan, jakość, pochodzenie, marka czy producent. Użytkownik ponosi pełną odpowiedzialność za treści umieszczone przez siebie w Ofercie, w tym jest odpowiedzialny za wszelkie jej błędy lub nieścisłości.

    Proszę Sprzedającego o rzeczowe odniesienie się do sprawy.

    Pozdrawiam.


(Sprzedający)

    Dzień Dobry
    Ja już się odniosłem do sprawy treść oferty była rzetelna poprosiłem w niej o kontakt mailowy "Komiksy widać na zdjęciach. O szczegóły proszę pisac na maila postaram sie odpowiedziec.

    Komiksy są w różnych stanach ale są kompletne, nic nie brakuje."- nikogo nie wprowadziłem w błąd NAPISAŁEM PROSZĘ O KONTAKT MAILOWY DOTYCZĄCY SZCZEGÓŁÓW OFERTY. Sam robię zakupy i wiem ze nie kupię nowego mercedesa za 1000 zł. Jakos inni użytkownicy potrafili zadac pytanie i dostali odpowiedzi. Nie będę ponosił odpowiedzialności za czyjeś lenistwo i niedbalstwo w kupowaniu rzeczy na portalach aukcyjnych.

    Pozdrawiam i radzę w przyszłości czytać dokładnie opisy aukcji bo jak ja widzę zapytanie o maila w celu podania szczegółów oferty to piszę i pytam o szczegóły.



(ja)

    Do allegro.
    To nie jest odpowiedź na moje pytanie.

    Z uwagi na to że ten Sprzedający na allegro złamał regulamin allegro, żądam od niego zwrotu pieniędzy za komiksy + koszty obu przesyłek. Komiksy odeślę po wpłynięciu pieniędzy na moje konto.

    Dane do przelewu:

    *******************************

    Jeżeli pieniądze nie wpłyną w ciągu tygodnia, a jednocześnie allegro nie odpowie jednoznacznie TAK lub NIE na moje pytanie:

    Czy ten Sprzedający na allegro, wystawiając na sprzedaż komiksy takie jak pokazałem na zdjęciu, czyli z oderwanymi i porozrywanymi okładkami, miał OBOWIĄZEK wyszczególnić w opisie aukcji, że komiksy mają poodrywane i porozrywane okładki, lub pokazać to na zdjęciach, czy nie miał takiego obowiązku?

    to wytoczę allegro pozew sądowy o odszkodowanie.



(ja)

    A dokładnie poproszę o zwrot *** + ** + ** = ***. Czekam na pieniądze do poniedziałku przyszłego tygodnia. I tym samym czekam na jednoznaczną TAK lub NIE odpowiedź allegro do przyszłego poniedziałku.


(ja)

    Pozwolę sobie zacytować odpowiedź jaką otrzymałem od allegro na maila:

    "Dzień dobry.
    Sprzedający miał obowiązek opisania wad towaru, jeżeli ten takowe posiadał. Niestety nie jesteśmy w stanie zweryfikować tej sprawy.

    Ma Pan możliwość złożenia reklamacji z tytułu rękojmi. Sprzedający może jednak oczekiwać odesłania towaru, aby na tej podstawie podjąć dalsze działania. Kupujący zasadniczo odsyła towar na własny koszt. Jeżeli reklamacja zostanie przez Sprzedającego rozpatrzona pozytywnie, powinien Pan otrzymał zwrot kosztu towaru oraz kosztów przesyłek.

    Jeżeli nie uda się Państwu dojść do porozumienia lub nie zgodzi się Pan z podjętą przez Sprzedającego decyzją reklamacyjną, ma Pan możliwość skierowania sprawy na ścieżkę cywilno-prawną. Po zgłoszeniu sprawy na policji może Pan ubiegać się o rekompensatę z Programu Ochrony Kupujących.

    Szczegółowe warunki znajdują się pod poniższym odnośnikiem:

    http://allegro.pl/help_item.php?zoom=N&item=3770

    Pozdrawiam,"

    To jest zasadniczy fragment tej wypowiedzi:
    "Niestety nie jesteśmy w stanie zweryfikować tej sprawy."

    I tu rodzi się pytanie: jakiej to sprawy allegro nie jest w stanie zweryfikować? Przecież ten Sprzedający nie przeczy temu, że te komiksy były poodrywane od okładek i okładki były porozrywane. Ten Sprzedający uważa, że nie miał obowiązku wyszczególnienia w opisie, czy pokazaniu na zdjęciach, że te komiksy mają poodrywane i rozdarte okładki. Zatem kwestią nie jest to czy komiksy miały rozdarte i poodrywane okładki, tylko to czy ten Sprzedający na allegro miał obowiązek te wady opisać bądź pokazać na zdjęciu. W związku z tym zadam allegro ponownie moje pytanie:

    Czy ten Sprzedający na allegro, wystawiając na sprzedaż komiksy takie jak pokazałem na zdjęciu, czyli z oderwanymi i porozrywanymi okładkami, miał OBOWIĄZEK wyszczególnić w opisie aukcji, że komiksy mają poodrywane i porozrywane okładki, lub pokazać to na zdjęciach, czy nie miał takiego obowiązku?

    Jeżeli allegro w wyznaczonym przeze mnie terminie nie odpowie jednoznacznie na moje pytanie TAK, to będzie dowodem na to, że allegro ma głęboko w dupie regulamin allegro. I wtedy:

    1. Wytoczę proces allegro o odszkodowanie za wszystkie poniesione straty z tytułu tego, że allegro ma w dupie regulamin allegro. A sporo się tego nazbierało.

    2. Ale przede wszystkim z całą zgromadzoną dokumentacją udam się do ogólnopolskich gazet. To po to żeby wszyscy wiedzieli, że allegro ma w dupie regulamin allegro.



(ja)

    Treść powyższego wpisu wysłałem do allegro również mailem. A to odpowiedź jaką otrzymałem:

    "Dzień dobry.
    Tak, Sprzedający miał obowiązek opisania wad towaru, jeżeli takowe posiadał.

    Jeżeli nie zgodzi się Pan z decyzją reklamacyjną Sprzedającego, ma Pan możliwość skierowania sprawy do odpowiednich organów. Jako pracownicy Serwisu nie mamy bowiem kompetencji sądu, aby rozstrzygać w tej sprawie.
    Pozdrawiam,"

    To jest zasadniczy fragment tej wypowiedzi:

    "Sprzedający miał obowiązek opisania wad towaru, jeżeli takowe posiadał."

    Nawet mój lewy but wie, że oderwana i rozdarta okładka jest wadą. I tu powstaje pytanie:

    Dlaczego allegro, a właściwie wyrobnicy najęci przez allegro, rżną głupa i nie chcą potwierdzić rzeczy oczywistej? Ale to nie chodzi tylko o ten przypadek. Te wyrobniki najęte przez allegro rżną takiego samego głupa nawet w sytuacji ewidentnego oszustwa!

    [Ja mam to udokumentowane.]

    Dlaczego? Oddajmy głos wyrobnikom najętym przez allegro.

    [Treść tego wpisu tak jak poprzednich wysłałem do allegro również mailem.]



(ja)

    To jest odpowiedź, którą dostałem na maila:

    "Witam ponownie.
    Jako pracownicy Serwisu nie jesteśmy w stanie zweryfikować faktycznego przebiegu sprawy. Nie byliśmy bowiem obecni podczas pakowania towaru, ani podczas jego odbioru. Zgodnie z wcześniejszą korespondencją ma Pan możliwość skierowania sprawy do odpowiednich organów.

    Pozdrawiam,"

    To jest zasadniczy fragment tej wypowiedzi:
    "Jako pracownicy Serwisu nie jesteśmy w stanie zweryfikować faktycznego przebiegu sprawy."

    Jakiej toż sprawy nie są w stanie zweryfikować pracownicy serwisu? Tego nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że ten Sprzedający nie przeczy temu, że te komiksy miały oderwane i porozrywane okładki. Ten Sprzedający uważa, że opis aukcji był wporzo. A ja uważam, że nie był wporzo. Bo w opisie aukcji nie było słowa o tych wadach, a na zdjęciach nie było ich widać. Aby wyjaśnić kto ma rację, po raz kolejny zadam pracownikom serwisu moje pytanie:

    Czy ten Sprzedający na allegro, wystawiając na sprzedaż komiksy takie jak pokazałem na zdjęciu, czyli z oderwanymi i porozrywanymi okładkami, miał OBOWIĄZEK wyszczególnić w opisie aukcji, że komiksy mają poodrywane i porozrywane okładki, lub pokazać to na zdjęciach, czy nie miał takiego obowiązku?

    Poproszę o jednoznaczną odpowiedź TAK lub NIE.

    Ale wyrobnicy najęci przez allegro nigdy na moje pytanie jednoznacznie nie odpowiedzą. Będą kręcić i rżnąć głupa do upadłego. Dlaczego? Dlaczego nawet w sytuacji ewidentnego oszustwa te wyrobniki najęte przez allegro tak samo kręcić i rżnąć głupa?

    [Jak już raz napisałem, ja mam to udokumentowane.]

    Odpowiedź jest prosta: bo allegro ma w tym szujowaty interes. W każdym razie szujowaty jarmarek zwany allegro na odpowiedź ma czas do poniedziałku. Po tym terminie oduczę szujowaty jarmarek kręcenia i rżnięcia głupa.

    [Treść tego wpisu tak jak poprzednich wysłałem do allegro również mailem.]



(allegro)

    Stanowisko Serwisu zostaje podtrzymane w przypadku braku możliwości dojścia do porozumienia między stronami, pozostaje dochodzić swoich praw na drodze cywilno-prawnej.
    Więcej o skierowaniu sprawy na drogę sądową znajduje się pod poniższym linkiem:

    https://www.pozew-cywilny.pl

    Natomiast w tej sytuacji możliwości ingerencji Serwisu są wyczerpane, gdyż nie jest on stroną umowy.



(ja)

    Jakiego porozumienia? Ja zadałem proste pytanie:
    Czy ten Sprzedający na allegro, wystawiając na sprzedaż komiksy takie jak pokazałem na zdjęciu, czyli z oderwanymi i porozrywanymi okładkami, miał OBOWIĄZEK wyszczególnić w opisie aukcji, że komiksy mają poodrywane i porozrywane okładki, lub pokazać to na zdjęciach, czy nie miał takiego obowiązku?

    Na które oczekuję jednoznacznej odpowiedzi TAK lub NIE. A wyrobniki najęte przez szujowaty jarmarek kręcą i rżną głupa żeby tylko na to pytanie nie odpowiedzieć. Ale szujowaty jarmarek kręcąc i rżnąc głupa utrudnia mi odzyskanie pieniędzy. Szujowaty jarmarek ma czas do poniedziałku na odpowiedź na moje pytanie. Po tym terminie pozwę szujowaty jarmarek o odszkodowanie, i poinformuję prasę o tym jaki szubrawy system stworzył szujowaty jarmarek.

    [O tym wpisie poinformowałem szujowaty jarmarek także mailowo.]



(ja)

    Do czytających ten spór w przyszłości:
    Termin dawno minął, a szujowaty jarmarek oczywiście na moje pytanie nie odpowiedział. I tu rodzi się pytanie: dlaczego te wyrobniki najęte przez ten szujowaty jarmarek bezczelnie i w rzygawiczny sposób rżną głupa? A odpowiedź jest prosta: bo tak dla szujowatego jarmarku wychodzi taniej. Ale gdy szujowaty jarmarek rżnie głupa, to jednocześnie utrudnia kupującym odzyskanie pieniędzy od wszelkiej umysłowej hołoty sprzedającej na tym szujowatym jarmarku. A na takie postępowanie jest stosowny paragraf nie tylko w kodeksie cywilnym, ale i kodeksie karnym. A biorąc pod uwagę fakt, że szujowaty jarmarek uprawia rżnięcie głupa na gigantyczną skalę, to szujowaty jarmarek jest gigantycznym przestępcą. I wkrótce dowie się o tym nie tylko prokuratura, ale przede wszystkim opinia publiczna. Ale też o różnych innych szujowatych kombinacjach szujowatego jarmarku. Już wkrótce.


    17.02.2017


******************************************************************************


Więcej wyrobniki najęte przez allegro nie byli łaskawi odpowiedzieć. I pieniędzy oczywiście nie odzyskałem.


(11-12-2017)


Kaziuk von Märchendorf.

E-mail: kaziukvonmaerchendorf@gmail.com

Facebook:Kaziuk von Märchendorf

Kaziuk's

www.kaziuks.com

P.S. Pod tymi linkami, które są poniżej, są zapisy innych sporów (to tylko przykłady), które prowadziłem z hołotą umysłową sprzedającą na allegro. I oczywiście wszystkie te spory prowadziłem w taki sposób aby obnażyć ten szujowaty jarmarek zwany allegro.


Spór 1.


Spór 2.


Spór 3.


(Strona główna.)